Jacek Żelazek

 

instrumenty: bęben ramowy, congo, djembe, bęben basowy, taraban, bęben szamański, werbel solid shell

Od młodych lat interesowałem się rzeźbiarstwem i muzyką etniczną. Grałem na bębnach i perkusji, próbowałem tworzyć własne instrumenty. Po studiach przyszła pora na pierwszą poważną pracę i los skierował mnie do administracji państwowej. Spędziłem tam 7 lat. Bębny towarzyszyły mi jako hobby. W tym czasie poznałem Pawła „Pabla” Myczkowskiego, który uczył mnie sztuki robienia bębnów i meksykańskiego muzyka Davida Saucedo Valle, z którym szlifowałem granie na congach. Z czasem rozpocząłem z nimi stałą współpracę. Z Davidem grałem w zespole Odo Iravo, a z Pablem robiłem bębny.

W 2010 roku zwolniłem się z pracy na etacie i założyłem pracownię „13 bębnów”. Przez pierwsze dwa lata pracownia mieściła się w Fabryce Wódek „Koneser” w Warszawie. Wykonywałem tam congi, djembe, bębny szamańskie, bębny bata, bębny basowe. Prowadziłem też warsztaty i dawałem lekcje gry na bębnach. Sam też dużo grałem, na koncertach i eventach firmowych.

Ciągnęło mnie na wieś. Życie na wsi i muzyka wiejska były tym, czym chciałem zajmować się najbardziej. Dlatego w końcu przeniosłem się z Warszawy na Kujawy. W nowej pracowni pojawiły się nowe możliwości produkcji instrumentów. Zacząłem eksperymenty z obróbką drewna, które doprowadziły do powstania werbli z litego drewna, bębnów ramowych i tarabanów z litej deski oraz japońskich bębnów taiko. Wspólnie z tatą zbudowałem autoklaw, dzięki czemu mogłem wykonywać bębny z litej deski, o średnicy do 62 cm. To był prawdziwy przełom, ponieważ bębny ramowe ze sklejki mają słabsze brzmienie niż bębny z litej deski. W dodatku bębny drążone z jednego pnia o tak dużej średnicy są ciężkie i rzadko udaje się zdobyć odpowiednio gruby pień.

Dzięki firmie Mido (wytwórcy marimb, ksylofonów i wibrafonów) kilka pierwszych zbudowanych przeze mnie werbli z litego pnia – z klonu, wysłałem na testy do najlepszych perkusistów w Polsce. Na moich werblach grali również profesorowie z Włoch i Stanów Zjednoczonych. Otrzymałem pozytywne opinie oraz wskazówki przydatne w dalszej produkcji. Bębny z deski jesionowej również okazały się dużym sukcesem. Sam wykorzystuję je do pracy muzykoterapeutycznej. Wykonuję je na zamówienie dla muzyków zawodowych, ale też dla amatorów.

Wytwarzanie bębnów, szczególnie dużych, to proces wieloletni. Bębny taiko wymagają co najmniej dwuletniego okresu sezonowania samego korpusu. Wykonałem kilka takich korpusów. Największy, w kształcie beczki, ma wymiary: 85 wysokość, 85 średnica membrany i 100 cm średnicy w brzuchu. W niedługim czasie dokończę go i będzie to prawdopodobnie pierwszy tak duży bęben taiko w naszym regionie geograficznym
wykonany z jednego pnia.

Obecnie w pracowni „13 bębnów” można zamówić takie instrumenty jak: bębny ramowe, congi, djembe, bębny basowe, tarabany, bębny szamańskie, werble solid shell (z litego drewna). Prowadzę też warsztaty gry na bębnach i chętnie wspólnie muzykuję.

Zapraszam.

Jacek Żelazek
Krzewent 55 a, 87-820 Kowal
www.BebnyJackaZelazka.pl
Tel. 602 499 439

Facebook

Szukaj

Pracownia Marcina Blachury fot. Piotr PiszczatowskiGłos do akordeonu - Franciszek Krasnodębski fot. Piotr Piszczatowski